wtorek, 27 kwietnia 2010

30 IV 2010 Uroczystość w Jakubowie

30 kwietnia 2010 (piątek) - Acybiskup Santiago de Compostela - Julio Bario-Bario - przybywa do Jakubowa.

Pojechaliśmy do Jakubowa, aby uczestniczyć w Uroczystości 3-rocznicy ustanowienia w Jakubowie sanktuarium Świętego Jakuba. Pojechaliśmy również po to, aby poświęcić nasze pątnicze plecaki, z którymi w dniu 16 czerwca tego roku wylatujemy do Francji aby wyruszyc z Saint-Jean-Pied-de-Port na szlak do Santiago de Compostela. I pojechaliśmy tez po to, aby odebrać przywieziony przez Emila Mendyka "kij pielgrzymi" sztafety "Europa Compostela 2010".

PO przyjeździe zastaliśmy wielu ludzi zgromadzonych pod sanktuarium, oczekujących przybycia arcybiskupa Juliana Barrio-Barrio ze Santiago de Compostela. Była orkiestra górnicza, poczty sztandarowe, pielgrzymi, chórzyści. Msza św. zaczęła się o godzinie 12.15 a celebrował ją bp Regmond z Legnicy.

13.25 - 13.40 Posiłek pielgrzymów

13.40 - 14.25 Pielgrzymka wiernych w kolumnie zorganizowanej udaje się szlakiem św.Jakuba w wyznaczony rejon przy szybie SG (ok. 2,5 km)

14.20 Rozpoczęcie uroczystości odsłonięcia muszli

Możemy się domyślać że jednym z głównych celów jego wizyty będzie zaproszenie polskich pątników do pielgrzymowania w tym roku do Santiago de Compostela. Jest to bowiem rok święty w Santiago, ogłaszany zawsze wtedy, kiedy 25 lipca (odpust świętego Jakuba) wypada w niedzielę. Kolejna taka okazja nadarzy się dopiero w roku 2021.

Oto zdjęcia z wyjazdu do Jakubowa w dniu 30 kwietnia.
Przyjazd:








Ołtarz:






































Kadzidło:






























































Pod chórem:











Wnętrze:











Po Mszy św.:









































































































































Przekazanie kija Europa Compostela 2010:































sobota, 24 kwietnia 2010

27 kwietnia 2010 - XI spotkanie Wrocławskiego Klubu Przyjaciół Camino

We wtorek 27 kwietnia 2010 o godz. 18.00 w sali multimedialnej (na dole, za sektorami) budynku Sektor3 przy ul.Legnickiej 65 (obok zajezdni tramwajowej) odbędzie się kolejne - XI spotkanie Wrocławskiego Klubu Przyjaciół Camino.

Tematyka spotkania to:

1. Jak przebiega droga Andrzeja i Staszka (są już w Bawarii).

2. Piątkowy wyjazd do Jakubowa na spotkanie z arcybiskupem Julio Barrio Barrio ze Santiago de Compostela

3. Przygotowania do przejścia przez Wrocław sztafety niosącej przez Polskę "kij pielgrzyma"

4. Stan przygotowania do pielgrzymki grupy osób udających się do Saint-Jean-Pied-de-Port w dniu 16 czerwca br. Pokaz multimedialny.


Uwaga: W górnym menu znajdują się zakładki:
1. CO DALEJ? - tam plany i zamierzenia Wrocławskiego Klubu Przyjaciół Camino
2. KOFLUK - tam link do bloga o wędrówce Andrzeja i Staszka z Wrocławia do Santiago de Compostela

niedziela, 11 kwietnia 2010

25 kwietnia 2010 Niedziela - Sanktuaria "NMP Na Pólku" i na "Świętym Marku"

Oba sanktuaria leża na trasie projektowanego szlaku Świętego Jakuba - fragmentu dawnego traktu z południowego Mazowsza przez Piotrków na Śląsk, który prowadzić będzie przez obok obu tych sanktuariów.

W niedzielę 25 kwietnia 2010 będzie niepowtarzalna okazja uczestniczenia w pielgrzymce autokarowej z Wrocławia na Święty Marek (60 km od Wrocławia) i Na Pólku (80 km od Wrocławia). Są jeszcze nadal wolne miejsca w autokarze!

Program jest następujący:

7.15 Wyjazd z kościoła pw.sw.Maksymiliana Marii Kolbego przy ul. Horbaczewskiego we Wrocławiu

7.20 zabieramy pielgrzymów z kościoła Opatrzności Bożej na Nowym Dworze

7.30 zabieramy pielgrzymów z kościoła pw.Opieki sw.Józefa (ul.Ołbińska)

9.15 Przyjazd do Sycowa - wejście do Muzeum Ziemi sycowskiej i zwiedzanie Rynku z przewodnikiem

9.50 Nawiedzenie kościoła pw.św.Piotra i Pawła z którego wyruszy piesza pielgrzymka.

9.55 Zbiórka przed kościołem

10.00 Uroczysty procesyjny wymarsz kilkuset pielgrzymów na „historyczną” trasę liczącą ok. 2,5 km.

12.00 Msza św. odpustowa w zabytkowym drewnianym kościele na św.Marku

14.15 Wyjazd na Pólko k.Kępna i tam udział we Mszy św. o godz. 15.00

16.00 – 16.30 O sanktuarium na Pólku opowiada kustosz sanktuarium

16.30 Wyjazd w drogę powrotną

17.30 – 18.30 Spotkanie przy ognisku w arboretum leśnym w Stradomi (na odcinku powrotnej drogi miedzy Sycowem i Oleśnicą)

18.45 – 19.30 Powrót do Wrocławia

Koszt 25 zł

Zapisy u Pawła – tel.727-240-032


KOŚCIÓŁ ŚWIETEGO MARKA – SYCOWSKA CZĘSTOCHOWA - Odpust 25 kwietnia








Drewniany kościół filialny pw. św. Marka we wsi Święty Marek pod Sycowem wzniesiony został w roku 1622 na łagodnym wzgórzu pośród starego, malowniczego cmentarza. Po najstarszych grobach pozostały już tylko porośnięte bluszczem kopczyki i wzniesienia oraz spróchniałe krzyże i sterczące słupki. Niegdyś wzgórze znane było jako miejsce kultu św. Marka, do którego pielgrzymowali wierni z całego pogranicza śląsko-wielkopolskiego. Wielowiekowa tradycja pieszych pielgrzymek, uroczystych odpustów i procesji sprawiła, że Święty Marek nazywany jest sycowską Częstochową. Pierwsza źródłowa wiadomość o uroczystościach odpustowych pochodzi z roku 1626. Źródła z początków XX w. podają, że podczas procesji pątnicy śpiewali równocześnie i zgodnie w dwóch językach pieśń „Ciebie Boże wysławiamy”, ci, którzy szli z przodu – po niemiecku, a ci, którzy szli z tyłu – po polsku. Drogę z Sycowa do Świętego Marka wyznaczają kamienne stacje Drogi Krzyżowej, ufundowane przez sycowian w latach 1923-1924. We wsi stoją dwie drewniane studzienki pątnicze – św. Marka i św. Jana, wyrzeźbione w latach 2003-2004 przez oleśnickiego artystę rzeźbiarza Zbigniewa Podurgiela.


Kościół NMP „Na Pólku”
koło Bralina (za Sycowem)




Drewniany kościół odpustowy p.w. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny na "Pólku" pod Bralinem zbudowano w 1711r. Początki kościoła, sięgają przełomu XIII i XIV w. Związane są one z cudownym przenoszeniem się parafialnego obrazu Matki Bożej na pole pod Bralinem.
Dla upamiętnienia tych wydarzeń postawiono krzyż a później kapliczkę. W 1630 roku, podczas epidemii cholery, zostało uzdrowionych 10 osób. W podziękowaniu ślubowali, że przyczynią się do wybudowania większego kościoła. Budowę ukończono w 1711 roku.
Kościół usytuowany jest w szczerym polu. Do dnia dzisiejszego jest miejscem licznych pielgrzymek. Sanktuarium to jest jednym z najwspanialszych przykładów polskiego budownictwa drewnianego.

piątek, 9 kwietnia 2010

Informacje o drodze Andrzeja i Staszka

Bieżące informacje o aktualnym miejscu pobytu oraz o drodze Andrzeja Kofluka i Staszka Ozdoby - zdążających z Wrocławia do Santiago de Compostela należy odtąd szukać na blogu:
www.kofluk.blogspot.com.pl

sobota, 3 kwietnia 2010

Andrzej Kofluk i Staszek Ozdoba wyruszyli z Wrocławia do Santiago de Compostela - pieszo - będą szli 4 miesiące i pokonają ponad 3500 km

Odpowiadając na Apel papieża Jana Pawła II wygłoszonego w Santiago de Compostela w roku 1982, "aby jednocząca się Europa powróciła do swoich korzeni chrześcijaśskich", Andrzej Kofluk (lat 60) i Staszek Ozdoba (lat 64) wyruszyli we wtorek 6 kwietnia 2010 na szlak Świętego Jakuba „z progu domu” i swojego kościoła. W ten sposób przywracają tradycję pielgrzymowania do Grobu św.Jakuba Apostoła Starszego w Hiszpani, który to pątniczy szlak był bardzo popularny i uczęszczany w wiekach średnich.

Rozpoczęli od uczestnictwa we mszy św. w kościele pw.św. Maksymiliana Marii Kolbego o godz. 6.30 rano. O godzinie 7.00, po błogosławieństwie na drogę, udzielonym przez ks.Waldemara Czarnotę, wyruszyli na liczącą ponad 3500 km drogę, którą zamierzają przebyć pieszo, idąc przez Środę Śląską, Legnickie Pole, Lubań, Zgorzelec, Goerlitz, Zittau, Pragę, potem przez Niemcy, Szwajcarię, Austrię, Francję i niemal cała Hiszpanię do Santiago de Compostela.
Grupa pielgrzymów i przewodników turystycznych odprowadziła ich do Leśnicy. Pierwszego dnia Andrzej i Staszek zamierzają dotrzeć do Środy Śląskiej albo do Proszkowa (4 km dalej. W drugim dniu udadzą się w kierunku Legnickiego Pola, omijając Legnicę. W sobotę wieczorem powinni dotrzeć do Lubania a w niedzielę - do Zgorzelca. Granicę Polski przekroczą prawdopodobnie w poniedziałek w godzinach porannych i będą szli dalej przez "worek żytawski" tzw. "drogą żytawską" przez Zittau do Pragi czeskiej.
Będziemy na bieżąco podawać tutaj aktualną ich pozycję oraz skrótowo ich przygody w drodze. Pełna relacja będzie możliwa po ich powrocie.

Z ostatniej chwili: Andrzej i Staszek dotarli po godz. 20.00 do Proszkowa za Środą Śląską i tam zostali przyjęci bardzo gościnnie na nocleg, który określili mianem "królewski". Ale więcej szczegółów jutro!

Oto zdjęcia z ich pożegnania przy kościele pw.św.Maksymiliana Marii Kolbego na Gądowie. Są tez tutaj zdjęcia wykonane przy pierwszych mijanych kościołach: św.Jadwigi na Kozanowie oraz Macierzyństwa NMP na Pilczycach. Obyczaj pielgrzymi
nakazuje bowiem nawiedzić wszystkie mijane po drodze kościoły, a gdyby były zamknięte w tym czasie, pomodlić się przy ich drzwiach.








































Uwaga: Najświeższe informacje o Drodze Andrzeja i Staszka podawane będą odtąd na specjalnym blogu www.kofluk.blogspot.com , który będę dla nich prowadzić.

piątek, 2 kwietnia 2010

Droga Jakuba Sobieskiego po Europie 1607-1613

X spotkanie Wrocławskiego Klubu Przyjaciół Camino odbyło się we wtorek 30 marca 2010 w sali multimedialnej na parterze w Sektorze3, przy ul.Legnickej 65, czyli w siedzibie Stowarzyszenia "Przyjaciele Dróg Świętego Jakuba w Polsce". Poświęcone ono zostało niemal w całości Drodze Jakuba Sobieskiego po Europie w latach 1607-1613. Była wyświetlana prezentacja multimedialna o jego drodze.

Jakub Sobieski herbu Janina ur. 5 maja 1590 w Żółkwi, syn kasztelana i wojewody Marka Sobieskiego i Jadwigi ze Snopkowskich, jako 17-letni chłopak wyruszył w roku 1607 z Żółkwi (obecnie Ukraina, ok. 40 km za granicą Polską) do Paryża, a w roku 1611, czyli niemal 400 lat temu, do Santiago de Compostela w Hiszpanii.

Droga Jakuba Sobieskiego wiodła z Żółkwi przez Lublin, Sandomierz, Kraków, Pragę, Pilzno, Norymbergę, Strasbourg, Nancy do Paryża. Następnie z Paryża odbył wyprawę przez Amiens, Calais do Londynu i stamtąd przez Ostendę do Brukseli, później przez Hage i Amsterdam do Kolonii, aby w końcu przez Reims wrócić do Paryża. Następnie z Paryża wyprawił się przez Orlean, Tours, Poitiers, Saintes, Bordeaux, Bayonne, Pampelunę, Burgas, Valladolid, Palencję, Leon i Ovuedo do Santiago de Compostela, do którego dotarł w roku 1611.

Niemniej ciekawa była jego droga powrotna. Jakub wędrował bowiem przez Porto, Coimbrę, Lizbonę, Sewillę, Kordobę, Toledo, Aranjuez, Madryt, Pampelunę, Bajonne, Tuluzę, Montpelier, Avignion, Valence, Lyon, Turyn, Mediolan, Genuę, Florencję, Sienę do Rzymu, a następnie przez Neapol, Ankonę, Bolonię, Wenecję do Wiednia, a później przez Brno, Ołomuniec, Ostrawę, Kraków, Sandomierz i Lublin z powrotem do Żółkwi w roku 1613. Miał wtedy 23 lata.

Myśl o pielgrzymce do obu świętych miast: Santiago de Compostela i do Rzymu podjął prawdopodobnie podczas pobytu w Paryżu. Poniżej dokładna mapa jego Drogi po Europie. Można kliknąć (nawet dwukrotnie) w mapkę, aby powiększyć jej rozmiar i przesuwać obraz za pomocą pasków przewijania.





Święty Jakub sowicie wynagrodził swojemu imiennikowi trudy jego pielgrzymki, gdyż Jakub Sobieski po powrocie do Polski błyskawicznie awansował. Od 1617 (a więc gdy miał lat 27) był dworzaninem królewskim, krajczym wielkim koronnym od 1628 roku, podczaszym od 1636 roku, wojewodą bełskim od 1638 roku, wojewodą ruskim od 1641 roku, kasztelanem krakowskim od 1646 roku. Był starostą miast: Trembowla, Krasnystaw, Jaworów, Stryj, Kałusz, Bar, Tuchola i Gniew. Posiadane starostwa przynosiły mu znaczne dochody, co znacząco podniosło pozycję rodu Sobieskich.

Wybrany jako poseł na siedem sejmów między 1623 a 1632 rokiem, jako marszałek sejmu prowadził obrady sejmu w Warszawie od 24 stycznia do 5 marca 1623 oraz od 27 stycznia do 10 marca 1626 roku, a także sejmu nadzwyczajnego w Warszawie od 27 czerwca do 18 lipca 1628 oraz sejmu elekcyjnego w Warszawie, który trwał od 24 września do 15 listopada 1632 roku. Jako marszałek Sejmu z 1626 r. witał Zygmunta III tradycyjną oracją, w której oddając hołd zasługom króla, wywodził wyższość wolnej elekcji i wolności szlacheckich nad rządami siły i despotyzmem. "Zawstydziła w tej mierze Rzeczpospolita nasza te narody, którym dziedziczni rozkazują monarchowie" - mówił wówczas.

Po ślubie z Zofią Daniłowiczówną jego bogactwo wzrosło, ponieważ Zofia wniosła dziedzictwo rodziny Żółkiewskich i część dóbr rodziny Daniłowiczów.
Był bardzo rozważny w swoich radach, był więc szanowaną osobą. Członek wielu komisji, często występował jako mediator lub jako obrońca osieroconych dzieci. W polityce przeważnie popierał plany króla, ale zawsze był obrońcą praw szlachty i tolerancji religijnej.

Brał udział w wyprawie królewicza Władysława na Moskwę w 1617 r., zostając ranny przy nieudanym jej szturmie. Następnie uczestniczył w wyprawie chocimskiej w 1621 r. W kolejnych latach brał udział w prawie wszystkich wojnach Rzeczypospolitej, walcząc z Rosjanami, Turkami, Tatarami, Szwedami i Kozakami.

Był słynnym oratorem i parlamentarzystą. Uczestnik wypraw wojennych na Rosję w latach 1617-1618 (tzw. Dymitriad), był członkiem rady wojennej króla Władysława IV. Brał udział w negocjacjach z Rosją w Dywilnie w 1618 roku. Brał udział w ekspedycji chocimskiej przeciw Imperium osmańskim w 1621 roku oraz ekspedycji przeciw Abazemu Paszy w 1633 roku. Negocjował również z Szwedami w rozejm w Sztumskiej Wsi w 1635 roku.

Pod sam koniec życia, w 1646 r. nominację na najwyższy senatorski urząd świecki w Rzeczypospolitej - kasztelanię krakowską. Kasztelan-nominat zmarł jednak wkrótce potem w dniu 13 czerwca 1646 r. w swojej rodzinnej Żółkwi.

10 sierpnia w Paryżu, gdzie wiadomość o śmierci ojca zastała synów Jana i Marka, odbyła się msza żałobna z udziałem wielu znaczących ludzi we Francji, celebrowana przez samego legata papieskiego. Oprócz aktu kurtuazji według synów, świadczyło to też o pozycji i prestiżu, jakim cieszył się zmarły. W opinii siedemnastowiecznego angielskiego biografisty był "osobą wybitną zarówno dzięki swym umiejętnościom w sprawach państwowych, jak też odwadze i zdolnościom dowódczym w polu".

Po ekspedycji chocimskiej w 1621 roku napisał Commentariorum chotinensis belli libri tres (Pamiętnik wojny chocimskiej), który opublikował w 1646 roku w Gdańsku. Dzieła tego użył Wacław Potocki pisząc poemat Transakcja wojny chocimskiej. Jest autorem instrukcji napisanej na podróż jego syna do Krakowa (1640) i Francji (1645), która mieściła w sobie zasady najlepszego kształcenia.

Jakub Sobieski jest również autorem Diariusza sejmu koronacyjnego w Krakowie w 1633 roku, który opublikowany został w 2008 r. w Wydawnictwie Uniwersytetu Opolskiego w opracowaniu Włodzimierza Kaczorowskiego.

Do rangi dzieła urosła też instrukcja, którą wypisał w 1640 r. Pawłowi Orchowskiemu, opiekunowi jego synów w trakcie ich podróży na studia do Krakowa. Jakub Sobieski wyjaśnia w niej, dlaczego należy zdobywać wiedzę i które z dziedzin nauki należy pogłębiać, wypisując dalej listę języków obcych i umiejętności do nauczenia oraz sposobów, w jaki synowie mają je przyswoić, a także wskazówki dotyczące utrzymywania higieny osobistej, ćwiczenia pobożności i relaksu w czasie wolnym. Jakub Sobieski polecał zdobycie przez synów gruntownej znajomości języków: łacińskiego i niemieckiego. Polecał również przyswajanie francuskiego, włoskiego oraz rozpoczęcie nauki tureckiego. Tę instrukcję możemy znaleźć w internecie pod adresem http://www.camino.net.pl/biblioteka/?p=135 - Dziennik podróży po Europie Jana i Marka Sobieskich oraz przydatna instrukcja ojca Jakuba Sobieskiego, Wojewody Ruskiego, dana synom jadącym za granicę


Oprócz nauki słownictwa i zasad gramatyki ojciec nakazywał też konwersację w językach obcych, tłumacząc, że "milczeniem żaden się żadnego języka nie nauczył". Kwintesencją instrukcji stał się jej punkt siódmy: "Głupimi szlachcie starożytnej w jakiejkolwiek u ojczyzny swojej ekspektacyjej szpetnie zgoła być. Nauka wszędzie człowieka zdobi, i na wojnie, i u dworu, i doma, i w Rzeczypospolitej widzimy to, że ludzie więcej sobie ważą chudego pachołka uczonego aniżeli pana wielkiego a błazna, co go sobie więc palcem pokazują". Instrukcja uznawana jest za wyraz ideału wychowawczemu, któremu hołdował Jakub Sobieski. Stał on w opozycji współczesnych tendencji sarmackich w oświacie oraz wychowaniu i nawiązywał do najlepszych wzorców renesansowych, co wystawia Sobieskiemu opinię niezwykle światłego i wyprzedzającego pod tym względem większość szlachty człowieka.

Trzydzieści lat po śmierci Jakuba Sobieskiego, jego syn Jan został obrany królem Polski, który później pokonał Turków pod Wiedniem - w 70 lat po powrocie ojca ze Santiago de Compostela. A przecież i w Wiedniu również Jakub Sobieski był.

Jakub Sobieski